dwa brzegi
10 sierpnia 2011
Drodzy bracia w zoomie.
Oddaję w wasze ręce utwór poświęcony festiwalowi Dwa Brzegi. Moim zamysłem było stworzenie hymnu tego wydarzenia filmowego, choć nikt mnie o to nie prosił. Zdradzę, że w warstwie tekstowej zakręca on nieco więcej niż nieco w kierunku stylu mock an' roll ( więcej o tym na mojej stronce na wp.pl gdzie też coś o tym opowiem ). Pozwoliłem też sobie się artystycznie spoufalić bezprawnie z panią Dyrektor Artystycznym festiwalu wypowiadając się w poetyckich słowach o mojej sympatii do Niej.
Piosenkę jak słychać obciosywałem góralską siekierką i sklejałem butaprenem wszystko w zgodzie z wymogami turpizmu i anarchizmu. W ogóle się tych niedoskonałości nie wstydzę.
Mam nawet do Was pewną propozycję. Moglibyście gdzieś umieścić część lub całość mojego kawałka w konkursowym filmiku o Dwóch Brzegach. Nie ukrywam, że mi by się przydało trochę zainteresowania a niektórzy z Was mam nadzieję, że by się ucieszyli z jakiegoś podkładu audio ( jaki by on nie był hłe hłe ). Pole mockumentarne widzę ogromne. Można by twierdzić, że na tegoroczne Dwa Brzegi przybył artysta polonijny prosto z new yorku, lub, że ta piosenka jest nowym festiwalowym hymnem lub że pandaredski przybył na fesiwal po prostu z kosmosu.
Jeżeli nikt się nie skusi na moje post punkowe betoniarkowe brzmienia to ja wkrótce sam zrobię jakiś filmik o festiwalu tylko muszę odwiedzić jakiś Kazimierz. Nic to, że się już festiwal zakończył. Dla chcącego mock trudnego. Pozdro.