Zakochany bez pamięci

Nadesłane pomysły – Zdjęcia

 
Spolecznie na dwóch kólkach 😉
Pochodze z Wielkopolski. Zawsze mialem wiele wspólnego z Poznaniem, tam mieszkala czesc mojej rodziny, to o tym miescie mówilo sie w kontekscie gwary jaka komunikowalismy sie na poludniu Wielkopolski – choc moze ciezko w to niektórym uwierzyc, w moim domu mówilo sie zupelnie jak w Poznaniu, choc tak naprawde od Poznania dzielilo mnie ponad 100 kilometrów. To wszystko dzieki moim dziadkom, którzy jak mantre powtarzali, ze w antrejce zawsze trzeba zakladac trzewiki, ze z pyrek robimy w piatek plyndze, ze na dworze mam nie rojbrowac i nie wrócic opyplanym. W sensie pobrudzonym. Gwara od dziecinstwa mnie przenika i nawet teraz, gdy odwiedzajacy mnie przyjaciele reaguja ze zdziwieniem, gdy przypominam im, aby “odbili bilet” lub “nadusili przycisk” w tramwaju, zupelnie nie potrafie pojac jak ktos moze mnie nie rozumiec. Prawde mówiac gwara stala sie ciekawym elementem w dyskusji – okazuje sie, ze bardzo ciekawi moich przyjaciól z innych miast. Przyjechalem do Poznania na studia, do pracy ze swiadomoscia, ze jest to miasto, w którym chce zyc. Zaczalem wiec studiowac, poznalem wielu wspanialych ludzi, takze milosc mojego zycia – notabene, tuz miesiac po przeprowadzce – to musi byc przeznaczenie! I tak juz jestesmy razem prawie 3 lata… a to dopiero wspanialy poczatek. 🙂 W trakcie studiów rozwijalem sie w pracy jako tlumacz, a bliskosc Berlina pozwalala mi wielokrotnie wybierac sie na weekend do stolicy Niemiec. Tam Poznan kojarzy kazdy. 🙂 Rozwijalem takze swoje umiejetnosci artystyczne – jestem milosnikiem malarstwa impresjonistycznego z wiecznie brudnymi dlonmi. W tym czasie zaczalem sie zblizac do poznanskich spoleczników, obserwujac ich dzialania i przygladajac sie wszystkiemu z pewnej odleglosci. Krótko pózniej stalem sie jednym z nich, gdy wspólnie z sasiadami dyskutowalismy o naszym osiedlu, a sam stalem sie czescia jednej z najwiekszych organizacji pozarzadowych w Poznaniu. Poznalem wiele znanych w Poznaniu twarzy, z którymi mialem okazje organizowac genialne wydarzenia kulturalne, a takze chocby poznanski lancuch swiatla, ale to tylko jedna z wielu inicjatyw. Niewatpliwie zlapalem bakcyla, bo od tamtego czasu moje zaangazowanie w sprawy spoleczne i rozped zaczely rosnac. Teraz, gdy mysle o tym, co bylo jedna z najlepszych moich decyzji w zyciu – niewatpliwie jest to przeprowadzka do Poznania, gdzie poznalem wspanialych ludzi i… odmienilem swoje zycie. Swiadomosc tego, ze jestem w odpowiednim miejscu i w odpowiednim czasie daje mi sily do dzialania kazdego dnia. W naszym miescie jest jeszcze wiele do zmienienia, ale wlasnie to, ze jest tak wiele do zrobienia motywuje mnie najbardziej. Rozmawianie z ludzmi i próba przekonywania ich do odpowiednich rozwiazan to prawdziwa przyjemnosc. Ciesze sie, ze Poznan obral taka, a nie inna droge, a jeszcze bardziej ciesze sie, ze moge byc jej czescia. Nie sposób wybrac jednego zdjecia, które choc w czesci zobrazuje to, o czym teraz mysle. Niemniej jednak najlepszym zdjeciem bedzie to, na którym widac w zupelnosci to, co czuje, gdy mysle “Poznan”.
Wieczory pelne barw
Poznanskie Betlejem to nie tylko stragany, które kusza churrosami i grzanym winem. Plac Wolnosci gosci tubylców i turystów w róznych sytuacjach – dlatego jako miejsce spotkan jest wyjatkowe, bo dla kazdego oznacza cos innego. To wiecej niz kostka brukowa i fontanna, która fajnie wyglada na Instagramie. To wspólna walka z mrozem za pomoca grzanca, to cukier puder na nosie i lapanie sie za rece, gdy diabelski mlyn siega nieba. A kolory, których nie da sie nie kochac? Sa malownicze i dziwnie jednoczace – kiedy kazdy usmiech zmienia co chwile barwe, nie ma podzialów. Czy inni moga nam zazdroscic szopki? Jasne, ze tak – ale lepiej byloby, gdyby ja odwiedzili i na wlasnej skórze poczuli swiateczne smaki i zapachy kryjace sie pod kalejdoskopem barw.
Poznan widziany z góry wzrusza
Chcialbym, zeby Poznan mial kilka miejsc widokowych dajacych mozliwosc podziwiania go z tej jakze bardzo ciekawej perspektywy. Kazda taka mozliwosc powoduje, ze ustawia sie liczna kolejka, w której niestety wszyscy nie moga sie zalapac na “podniebne” zwiedzanie. Jest przynajmniej kilka takich miejsc na które mozna by umozliwic wchodzenie turystów.
Zabiegana przygoda
Pochodze z Bydgoszczy, ale moja biegowa przygoda zaczela sie wlasnie od Poznania. Bedac w 2 klasie liceum upatrzylam sobie pierwsze buty biegowe w sklepie internetowym. Wiadomo, ze biegówek nie kupuje sie od tak przez internet, trzeba je przymierzyc. Okazalo sie, ze stacjonarnie moglam je dostac wlasnie w Poznaniu. W pierwszy wolny weekend wsiadlam w pociag i pojechalam. Sprawdzilam na mapie, ze sklep znajduje sie ok. 3km od dworca PKP. W sam raz na spacer. Jednak w rzeczywistosci wszystko nie bylo takie proste. Najpierw pociag, którym mialam jechac zlapal dwugodzinne opóznienie. Na szczescie pól godziny pózniej startowal inny, który ta sama trase pokonywal 60 minut dluzej. Byla to sobota, wiec sklep, do którego mialam trafic czynny byl tylko do 16:00. Po szybkim wyliczeniu wychodzilo mi, ze wciaz zdaze. Faktycznie zdazylam. Kiedy mialam juz placic za moje wymarzone biegówki okazalo sie, ze mam limit na nowo zalozonej karcie i nic z tego nie bedzie… Do domu wrócilam z niczym i ostatecznie kupilam je online. Wtedy absolutnie nie planowalam przeprowadzki do Poznania. Dzis jestem studentka drugiego roku logistyki na Politechnice Poznanskiej i zakochalam sie w tym miescie. Poznalam mnóstwo pieknych tras biegowych takich jak Wartostrada, Radojewo czy Jezioro Maltanskie. Wciaz mam tu jeszcze wiele do odkrycia, a odkryje na pewno, bo zostaje tu na stale. Na ta chwile najbardziej jestem zakochana w zachodach slonca nad Malta, sa bajkowe! Kto by pomyslal, ze po tak pechowej pierwszej przygodzie z Poznaniem jeszcze polubie to miasto.
Mój Poznan
Poznan moje miasto 🙂
Poznan
rowerowo Kocham pasje kocham Poznan
Fontanna o wschodzie slonca 🙂
Poznan wolnosc jest tam gdzie jak potrafisz patrzec
Kocham Poznan
@mackowiakfotografia
Kocham Poznan
Poznan o wschodzie slonca
Kocham Poznan
Poznan w moim obiektywie
Kocham Poznan
Poznan w moim obiektywie
Kocham Poznan
Poznan w moim obiektywie
Kocham Poznan
Poznan w moim obiektywie
Klódka milosci czy przynaleznosci?
Poznan to nie tylko alejki, muzea czy historia. Wszystko zalezy od punktu widzenia. Kiedy pierwszy raz przeszlam sie po moscie i spojrzalam na Brame Poznania zauwazylam cos jeszcze. Klódki… klódki, które pokazaly inne spojrzenie na to co mnie otaczalo. Ten maly element nabral innego znaczenia. Klódka milosci do drugiej osoby, a moze klódka przynaleznosci wspólczesnych Polaków z historia miasta, która pokazuje przywiazanie do tego miejsca.
Mariusz Patyra podczas Poznanskiego Koncertu Noworocznego 2018
Poznanski Koncert Noworoczny wpisal sie juz na stale w tradycje noworocznych wydarzen kulturalnych odbywajacych sie w Poznaniu. Tegoroczny byl juz 8-mym tego typu koncertem w Sali Ziemi. Co roku na scenie mozna zobaczyc doskonalych muzyków we wspanialych aranzacjach, a wszystko to w pieknej oprawie muzycznej, jak i scenicznej. Podczas tegorocznego koncertu wystapil m.in. polski Paganini, czyli wirtuoz skrzypiec – Mariusz Patyra. Moje konkursowe zdjecie pochodzi wlasnie z wystepu artysty podczas Poznanskiego Koncertu Noworocznego 2018.
Twórcy marzen
Wszystko ma swój koniec, nawet najdluzsze wakacje w zyciu musza kiedys wpisac sie na poczet wspomnien. W tamten czas nie zdawalam sobie sprawy, ze koniec moze byc poczatkiem, który calkowicie zmieni Twoje zycie. Bylam szczesliwa, dokonalam wyboru i serce podpowiadalo mi, ze jest on tym wlasciwym. Wlasnie mialam rozpoczac studia, troche niepewna tego, co mnie czeka i czy w ogóle bede w stanie sprostac nieznanej rzeczywistosci w duzym, obcym miescie z nowymi obowiazkami i odpowiedzialnoscia za codzienne decyzje. Jako dorastajaca osoba, stojaca na poczatku swojej drogi zawodowej cenie Poznan za to, ze jest biznesowym osrodkiem wiedzy i spotkan z ekspertami. To miasto daje mlodym mozliwosci i nie neguje ich zaslug. Codziennie uczeszczajac na zajecia otaczam sie ludzmi, którzy realizuja swoje niesamowite pomysly i robia krok w kierunku swoich marzen. I to wlasnie Poznan otwiera przed nimi okno na swiat, wspierajac i edukujac wschodzace talenty. Wyznaje uniwersalna zasade, która glosi o tym, ze nie da sie tylko brac i nie dawac nic w zamian. Dlatego utozsamiajac sie z tym miastem, chce poprzez swoja inicjatywe dolozyc czastke swojego zaangazowania w tworzenie miasta z przyszloscia, pasja i marzeniami. I smialo moge stwierdzic, ze mój Poznan ma w sobie niespotykana magie i moc rezyserowania pelnometrazowych dziel, gdzie ja i Ty premierowo odgrywamy pierwszoplanowe role nieznajac scenariusza. Subtelnym szeptem snuje opowiesci o pieknie, jakie w sobie nosimy. Daje nam odwage, której nie jestesmy w stanie sami z siebie wydobyc. Przenika nasze zagubione dusze i daje im natchnienie, by w zyciu byc kims wiecej niz tylko uczniem, pracownikiem czy urzednikiem. Czyni nas twórcami, nauczycielami i artystami, którzy przez zwykle, codzienne dzialania kreuja lepsza rzeczywistosc.
Blokowisko
Cisza przed burza, czyli nadchodzacy jezycki zgielk.
Teatralnie na poznanskim rynku
Weekend w Poznaniu- Wymien piernika na rogala Projekt, który bedzie laczyl prace wolontariusza- mieszkanca Poznania i osoby, która chcialaby spedzic weekend w naszym miescie. 1. Wyslanie imiennych zaproszen do np. 30 mieszkanców miasta Torun i zaproszenie ich do projektu. 2. Zaproszenie mieszkanców Poznania w takiej samej liczbie (chetnych) do tego, aby zechcieli byc przewodnikami dla osób, którzy zdeklarowaly chec uczestnictwa i pragna poznac Poznan. Zaproszone osoby moga on-line wymienic sie swoimi oczekiwaniami, co je interesuje i co chcialbym zobaczyc w Poznaniu. Wolontariusz przygotowalby indywidualny plan zwiedzania dla konkretnej osoby. 3. Wybrana para mialaby bezplatny zloty weekend i wstep wolny do miejsc w których odbywaja sie rozmaite wydarzenia (muzea, CK Zamek, biblioteki, kluby, galerie) i taka osoba moglaby sie poczuc niczym VIP 🙂 zwiedzajac nasze miasto. 4. Jedynym zadaniem goscia byloby przywiezienie paczki torunskich pierników 🙂 Inny wariant: 1 przewodnik dla kilkuosobowej grupy.
Pokolenia – ludzie i architektura
To co tworzy to miasto, jego klimat to wszystkie pokolenia, które pozostawily po sobie w nim swoje slady. Zarówno pokolenia ludzi jak i architektura – budynki, mosty. Drogi którymi przemieszczamy sie kazdego dnia prowadza nas do miejsc pelnych wielopokoleniowych tradycji. Zdjecie przedstawia pokolenia Poznania, zarówno pokolenia jego mieszkanców – mlody chlopak i jego starsza mama, ale równiez dwa budynki z róznych czasów – gotycka Bazylike archikatedralna Swietych Apostolów Piotra i Pawla, widoczna przez okno wspólczesnego budynku, który jest jednoczesnie pomnikiem pamieci – Interaktywne Centrum Historii Ostrowa Tumskiego. Pokolenia wspólistnieja w przestrzeni, przenikaja sie i razem tworza to miasto.
Wedrówka mostu po rzece w Poznaniu, spacer sladami Biskupa Jordana
Pierwsza w Polsce przeprawa mostu przez rzeke i przenosiny mostu nad innym wiekszym mostem to ewenement na ogromna skale w Poznaniu! To wspomnienie wstrzasnelo moja mysla techniczna i rozbudzilo kreatywnosc oraz wyobraznie! Przeslo mostu Jordana, pierwszego biskupa w dziejach Polski i polaczylo ul. Ostrów Tumski na wyspie z ul. Ostrówek na Sródce. Nowa lokalna przeprawe laczaca Katedre ze Sródka, która sluzy wylacznie pieszym i rowerzystom polaczyly tysiace klódek zakochanych. To wspaniale miejsce kojarzy mi sie z droga do domu, gdyz zbudowano wzdluz Warty Wartostrade, czyli droge rowerowa gdzie mozna podziwiac uroki nadwarcianskich krajobrazów, cieszyc sie przyroda, aktywnie spedzac czas. Niedaleko od Przesla jest Katedra i inne historyczne zabytki, mozna sie zatrzymac tam na przepyszne lody domowej roboty, zakupic rekodzielo. Przede wszystkim nieopodal mozna podziwiac najpiekniejszy sródecki mural w Poznaniu, który kojarzy mi sie z sielskoscia.
Magia koloru
Nie pytaj, dlaczego kocham Poznan. Spytaj, dlaczego mówie o tym glosno dopiero teraz. Poznan jest miejscem stworzonym dla ludzi i przez ludzi, co przesadza o jego wyjatkowosci. To w koncu czlowiek stanowi prawdziwa istote kazdego miejsca i nadaje mu zycia. Poznan ma w sobie cos unikatowego, co odróznia go od wszystkich innych miast. Za tym wszystkim stoja wlasnie ludzie, którzy kazdego dnia zadaja sobie trud, by uczynic go jedynym w swoim rodzaju. To wlasnie z Poznaniem jesien ma smak pierwszego pocalunku i leniwego wieczoru z kubkiem goracego kakao, zima jest poslancem rozpalajacego ciepla w postaci grzanca na swiatecznym jarmarku, wiosna pachnie jak kwiaty jasminu i pierwsza noc w swiezo zmienionej poscieli, a lato? Cóz, lato… Lato to magia dlugich wieczorów, rozmów po wschody slonca i niekonczacych sie kolejek na przeciw Okraglaka po lody smietankowe z dobrze wszystkim znanej lodziarni Kolorowej. Jesli nadal szukasz odpowiedzi, dlaczego tak bardzo cenie Poznan, zamknij na chwile oczy i wsluchaj sie w swiat, który Cie otacza. Za pewne daleko mu do niezaklóconej ciszy i bezdzwiecznej harmonii. W tym calym zabieganym, chaotycznym i biegnacym swoim tempem zyciu warto jest miec miejsce, które mozesz nazwac domem.
Poznan z wysokosci
Czesto fotografuje miasto z dachów budynków, dzieki czemu ogladam Poznan z perspektyw niedostepnych na codzien.
Jak przez mgle
Moja pierwsza praca w Poznaniu byla praca w recepcji hotelowej. Wracajac z nocnych zmian, wczesnym rankiem na miescie nie bylo zywej duszy, a cisza wokól byla wrecz niepokojaca. Czesto atmosfere podkrecala tez mleczna mgla, która sprawiala, ze przez chwile mozna bylo sie poczuc niczym bohater jakiegos thrilleru kreconego w centrum miasta.
Puchar Polski BMX – maj 2017
Byc ja ET…
Spacer na moscie
Most Biskupa Jordana w Poznaniu pieknie dzis bylo w miescie…
Tanczac na moscie o zmierzchu
Tanczac na moscie o zmierzchu, Balfolk i tance folkowe
Poznan EYE
Jarmark swiateczny 2017
Mgla nad Warta
Spacer nad Warta pod mostem Lecha…
Misja MARS1
Budynki Aquanet przy ulicy Lechickiej
Miasto pamieci
Kazdy z nas nosi w sobie jakas historie. Ta, która nalezy do mnie napisana zostala poznanskimi uliczkami, kolorowymi kamieniczkami i malowniczymi zachodami slonca nad brzegiem Warty. Poznan równiez nosi w sobie swoja historie. Usnuta wspomnieniami kazdego mieszkanca, turysty, przejezdnego i podrózujacego. Historie naszych matek, ojców, dziadków i prababci, moja i Twoja. I co najwazniejsze – swoja. Te stworzona z odlamków wydarzen, nawyków prostych ludzi, którymi jestesmy i którymi byli wszyscy, dzieki którym Poznan stal sie miastem pamieci. Poznan to Pan spod podziemnego przejscia przy Avenidzie, to mlody chlopak rapujacy przed wejsciem na dworzec, to wciaz zepsute drzwi CEUE i wznoszacy sie w niebo czerwony budynek Altum. Poznan to takze lody z Kolorowej w upalne dni, zyczliwe Panie z portiernii akademika, godzina dwunasta w poludnie i koziolki na Starym Rynku, to tulacy sie ludzie w godzinach szczytu w tramwaju linii 16. To ja i Ty, i nasze marzenia, które Poznan pomaga realizowac kazdego dnia. To miasto to cos wiecej niz wydzielone terytorium na mapie Polski, to znacznie wiecej niz kilometry ulic, sygnalizacje swietlne i niezliczona ilosc skrzyzowan. To spolecznosc, do której przynaleznosc daje satysfakcje i poczucie bycia czescia czegos wyjatkowego.
Echo wiecznosci
Miasto to nie wylacznie domena terazniejszosci i projekt przyszlosci. To miedzy innymi architektura bedaca swiadkiem wszystkich czasów. Pewne detale sie zmieniaja, tarcze zegara rdzewieja, lacinskie inskrypcje plowieja, w murach odznaczaja sie slady po tragicznych zbrodniach wojennych, a rola trebacza przechodzi przez bieg historii. Wielowiekowa melodia pod postacia hejnalu wybrzmiewajaca z wiezy ratusza, zapisana niesmiertelnym piórem tradycji i trykajace koziolki bedace symbolem naszego miasta. Czym wiec jest sztuka? To echo wiecznosci odbite przez rzeczywistosc. I to wlasnie ona stanowi dowód na to, ze w zyciu istnieje cos ponad nicosc.
Od pierwszego obejrzenia.
Z 3 lata temu wybralem sie ze znajomymi z Bydgoszczy do Poznania. Zakochalem sie w tym miescie stwierdzilem ze to tu chce studiowac i zyc. Energia tego miasta jest cudowna. W Poznaniu znalazlem milosc i swoje miejsce na ASP.
Ojczyzna duszy
Wspomnienia dozywaja paru miesiecy, a pózniej bledna, staja sie wyplowiale i niewyrazne. Dlatego tak waznym jest wracac w miejsca, w których przezylo sie tak wiele. Ta gra pamieci to rozgrywka dajaca nam szanse na ucieczke do najpiekniejszych momentów z przeszlosci. To one pozwalaja kazdemu z nas udzwignac bagaz codziennych doswiadczen i stanowia fundament naszej terazniejszosci. Pewien pisarz napisal kiedys, ze ludzie tworza miejsca, a miejsce tworzy ludzi. Zostalem stworzony przez Poznan. Wychodzac z piaskownicy, nigdy nie wiesz, kiedy wychodzisz z niej po raz ostatni. Kazda chwila spedzona w tym miescie zbudowala moje slodkie dziecinstwo i uchronila od zatracenia sie w doroslym zyciu, które z dnia na dzien przemierza kolejne stacje. Poznan to moja ojczyzna duszy.
Modernizm nasz powszedni
Projekt multimedialny o charakterze badawczo- metaforycznym, koncentrujacy sie na wskazaniu specyfiki zycia w poznanskich blokach, wywiadach z mieszkancami w róznym wieku (portrety z wypowiedziami tekstowymi) i estetyzowaniu ich formy (wyolbrzymienie pewnych cech, balansowanie na granicy oniryzmu) w pracach foto-video. Ma to na celu ukazanie ukrytego piekna niedocenianej rzeczywistosci, o która warto dbac restaurujac ja tak, jak to miedzy innymi udalo sie osiagnac remontujac wiezowce na Os. Boleslawa Chrobrego wedlug projektu Ultra Architects.
MILOSC W POZNANSKIM ZOO
Poznanskie ZOO to idealne miejsce na randke z ukochanym/ukochana? Nie tylko wsród turystów i spacerowiczów tetni uczucie. Z pozoru duze i grozne zwierzeta tez potrafia kochac… siebie 😉 Przylapana na przytulankach para sloni w najpiekniejszej w Polsce sloniarni.
DEBINA
Az trudno uwierzyc, ze to zdjecie przedstawia Poznan ale tak! W naszym pieknym miescie znajdziemy takie cudowne, ciche i idealne do letniego wypoczynku miejsce – poznanska Debina 😉
wiosna
Wiosna w Poznaniu w 360 panoramie
Colledge
https://inpatium.com/p/157c0
Poznan od pierwszego poznania
Poznan od pierwszego poznania kojarzy mi sie z teatrem. Zabrala mnie do niego moja ciocia i byla to moja pierwsza przygoda zwiazana z tego typu miejscem, od tamtej pory kino nie bylo juz dla mnie tym samym, zaczelo byc nudne, siedzenie i wpatrywanie sie tepo w ruchome obrazy na wielkim ekranie nie przysparzalo juz tylu bodzców, które potrafila oddac sztuka teatralna. Zywi aktorzy, sceny rozgrywajace sie bez ciec, na twoich oczach buduje sie atmosfera pozbawiona efektów specjalnych, a kazde podniesienie glosu przez aktora przyprawia o szybsze bicie serca niczym glosne basy w kinowej sali. Teatr jest czyms naturalnym, prawdziwym, pozbawiony poczucia sztucznosci, tak jak miasto Poznan i wspomnienia z nim zwiazane.
Nowe zycie
Nowe zycie zaczyna sie w Poznaniu! Neon na dachu bylej ksiegarni miejskiej Arsenal w 2010 roku.
Orzel o zachodzie
W zachodach slonca w Poznaniu mozna sie zakochac! Majestatyczna wieza ratusza z kazdej strony i odleglosci prezentuje sie wyjatkowo 🙂
Muzyczny Poznan
Poznan to nie tylko koncerty i festiwale muzyczne, ale tez muzyka ulicy! Ta grana z sercem brzmi niezwykle.
Milosc jest posród nas
Poznan to dla mnie miasto Milosci. To tutaj, na poznanskiej Sródce znalazlem prawdziwy skarb: Agnieszke. Kobiete, z która zapragnalem spedzic reszte mojego zycia. Za nami wiele pieknych dni w Poznaniu. Chcialbym sie z Wami podzielic jednym z nich. Ten dzien to 27 grudnia 2017 r. Dzien, w którym Agnieszka powiedziala „Tak”. Zaczalem go od porannej wizyty na gieldzie kwiatowej, aby zaopatrzyc sie w piekny bukiet czerwonych róz. Przewiozlem go do Cafe Misja przy Farze, gdzie dzieki konspiracji z tamtejszymi kelnerkami oczekiwal przy zarezerwowanym dla nas stoliku. Ja tymczasem udalem sie na randke z moja Ukochana. Rozpoczelismy ja od Mszy Swietej u Dominikanów, swietujac wspólnie Boze Narodzenie. Stamtad udalismy sie przez Bozonarodzeniowy jarmark na Placu Wolnosci do ul. Paderewskiego, gdzie dolaczylismy do pochodu z okazji 99. rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego. Zolnierskim krokiem przeszlismy na ul. Swietoslawska, odbijajac tam od ubranych w XX wieczne stroje Powstanców do Bistro Szarlotta – naszej ulubionej restauracji w Poznaniu. Przyznam, ze nie pamietam co jedlismy. Pamietam za to, ze tradycyjnie bylo pysznie. Posileni, ruszylismy do Cafe Misja. Poza bukietem czerwonych róz czekala tam na nas takze moja kuzynka ze sprzetem fotograficznym, gotowa do wyruszenia z nami na sesje zdjeciowa w scenerii swiatecznie przyozdobionych poznanskich ulic. Zaczelismy od Starego Rynku, a pózniej przez Chwaliszewo doszlismy do Mostu Jordana. Tam, majac nad soba blask swiatecznych swiatelek ukleknalem i zapytalem moja Ukochana czy zechcialaby razem ze mna wyruszyc w droge do Nieba. Przy piskach zaskoczonej kuzynki i ku uciesze przechodniów odpowiedziala „Tak”. W radosnym powrocie do domu towarzyszyly nam Sródeckie Anioly. To byl najpiekniejszy dzien mojego zycia. Mysle, ze wlasnie o to walczyli Powstancy: abysmy mogli dzis zrobic cos dobrego, podzielic sie z kims kawalkiem siebie, dac odrobine Milosci. Napisac wlasna historie. To jest tez dla mnie istota, tego co lubie w Poznaniu: Jest tu wszystko, czego potrzebujesz, aby dobrze przezyc kazda chwile, aby byc dobrym czlowiekiem. Tego tez zycze Tobie czcigodny czytelniku: abys zgodnie z duchem tego miasta czynil dobro i odkryl, ze kazdego dnia Milosc jest posród nas. Jesli zechcesz zobaczyc wiecej z najlepszego dnia mojego zycia to zapraszam, na krótka fotorelacje: https://docs.google.com/presentation/d/13OXiexaesDOFAh2WM9lOsUZDgcrIyCaM8DmB96zlTCU/edit?usp=sharing
Miasto na rolce filmu
Wspomnienia uwiecznione i zapisane w fotografii analogowej, zbieranej od 3 lat. Miejsca to ludzie, a ludzie to wspomnienia, które lacza mnie z miastem, w którym tworze i mieszkam. Undergroundowe imprezy, muzycy, natura. Nocne podróze pelne nostalgii po miescie biznesu, ludzie, których historie lacza sie wydarzeniami Poznanskiego Czerwca. To wszystko i wiele urokliwych momentów, które udalo mi sie zatrzymac na zawsze. Nagroda dla mnie jest podzielenie sie tym z Wami!
Magiczna kawiarnia
Patrze na miasto przez pryzmat wspomnien, które wywoluja usmiech na mojej twarzy. Kawiarnia w Zamku jest jednym z wielu miejsc, gdzie moja pamiec pragnie wracac. Nazywam siebie kolekcjonerem chwili. Kolekcjonowanie tego, co niematerialne jest najcenniejszym dorobkiem, jaki mozemy stworzyc. Czekolada slodka jak pierwsza milosc, kultura i artyzm unoszace sie w powietrzu i najmilsza obsluga, jaka tylko mozna sobie wymarzyc.
Ozywic osiedla!
Miasto to nie tylko, stare, modne dzielnice w centrum, ale takze sypialniane osiedla. Nie mozna o nich zapominac.
Jeden zespól, dwa pokolenia.
Ja i mój tata, urodzeni poznaniacy mamy to szczescie, ze dzielimy wiele wspólnych zainteresowan. Jedna z naszych wspóldzielonych pasji jest muzyka. Mój tata to stary wyjadacz, niegdys obecny na kazdej Rock Arenie i wszystkich wiekszych imprezach muzycznych w Poznaniu, w tym na koncercie grupy Iron Maiden, którzy zagrali w Poznaniu 1984. Wiele razy jezdzac samochodem spiewalismy wspólnie nasze ulubione kawalki, kiedy pewnego razy radiowy speaker oglosil, ze po 30 latach Iron Maiden wracaja na kolejny koncert do Poznania. Sam bym nie wymyslil lepszego prezentu na 50 urodziny dla mojego taty. Dzieki!
Od zera do 21
Zdjecie przestawia krajobraz, który widywalem niemalze codziennie w 2014 roku. Zorientowalem sie pewnego dnia, ze kompletnie nie mam kondycji, formy ani zadnych umiejetnosci sportowych. Pojawil sie wiec szalenie ambitny pomysl zeby wystartowac w 7 Poznanskim Pólmaratonie. Zaczynajac od biegów parominutowych przy brzegu Warty udalo mi sie wypracowac sile fizyczna, która pozwolila mi ukonczyc 21 kilometrowy bieg po Poznaniu. Od samego patrzenia na to zdjecie dostaje zakwasów na nogach!
Ludzie tworza miasto
Nie spodziewalem sie, ze majac 22 lata jednym z moich najblizszych znajomych bedzie ponad dwa razy starszy poznaniak. Jednak los tak chcial, ze 3 lata temu w okolicach Starego Rynku poznalem Jarka. Jedno zdjecie nie opowie wszystkich historii, które razem przezylismy ani nie opisze nawet polowy rzeczy, których sie od niego nauczylem. Chcialbym jednak, zeby ta jedna fotografia byla laurka, dla najskromniejszej osoby jaka znam, ale przede wszystkim dla wielkiego sercem przyjaciela.
Pierwszy koncert w Polsce!
Uwielbiam kazdy rodzaj muzyki, jednak najbardziej rozczulaja mnie wokalistki z towarzystwie instrumentów akustycznych. Najwieksza moja miloscia muzyczna w tej kategorii jest Lucy Rose, brytyjska wokalistka, która do zeszlego roku ani razu nie zagrala w Polsce i nie zapowiadalo sie, zeby cos mialo sie zmienic. Kiedy zaczeto oglaszac pierwszych artystów wystepujacych na poznanskim festiwalu Enea Spring Break, za zainteresowalem sie mozliwoscia zostania fotografem koncertowym przy wspólpracy z Pix.House. Udalo mi sie otrzymac akredytacje medialna i zapoznajac sie z ogloszonymi juz artystami okazalo sie, ze jednym z nich jest moja ukochana Lucy Rose! Okazalo sie, ze w Poznaniu nie tylko moge posluchac (pierwszy raz w Polsce) mojej ulubionej wykonawczyni, ale mam tez mozliwosc robienia zdjec ze sceny oraz poznania calego zespolu po koncercie i porozmawiania z nimi! Bylem niesamowicie podekscytowany. Za pare tygodni artystka wraca do Poznania na drugi juz koncert w naszym miescie, mam nadzieje, ze podpisze mi jedno ze zdjec, które zrobilem!